Cześć tu Maciek. Robię zdjęcia na ślubach — ale tak bardziej po swojemu, niż „według schematu”.
Jeśli zależy Wam na czymś naturalnym, bez spiny i bez pozowania co 5 minut, to jest spora szansa, że się dogadamy. Działam głównie w okolicach Krakowa, Kielc i Warszawy, ale serio — mogę wsiąść w auto i być gdzie trzeba.

maciek wadas
Fotograf Ślubny
Kraków | Kielce | Warszawa
o co chodzi z tymi zdjęciami
Najlepsze momenty na ślubie dzieją się same. Serio
Nie te ustawione, tylko te między nimi — spojrzenia, śmiech, trochę chaosu, trochę wzruszenia. I właśnie to staram się łapać.
Nie będę Was ustawiać co chwilę ani mówić „stań tu, popatrz tam”.
Raczej jestem obok i ogarniam temat tak, żebyście mogli po prostu przeżyć ten dzień.
jak to robię
Spędzamy razem kawał dnia — więc dobrze, żebyśmy się po prostu normalnie czuli.
Bez stresu, bez dziwnej atmosfery. Ja nie wchodzę z butami w każdą sytuację, Wy nie musicie się zastanawiać „co teraz zrobić z rękami”.
Zazwyczaj po kilku minutach wszyscy zapominają, że ktoś robi zdjęcia — i to jest najlepszy moment.

Skąd się tu wziąłem
Trochę przypadkiem. Na początku to były zwykłe zdjęcia — dla siebie, dla znajomych, bez większego planu. Bardziej zajawka niż coś na serio.
Ale z czasem zacząłem łapać, że to daje mi dużo więcej niż tylko „fajne fotki”. Moja żona szybko to zauważyła i skutecznie podsunęła myśl, żeby pójść w to dalej.
No i tak się potoczyło — jedno zlecenie, potem kolejne… aż w pewnym momencie okazało się, że to już nie jest dodatek, tylko coś, co naprawdę chcę robić na co dzień.
Gdzie działam
Najczęściej spotkamy się gdzieś w okolicach Krakowa, Kielc albo Warszawy, ale to naprawdę nie ma większego znaczenia.
Jak trzeba, to jadę dalej — lubię takie wyjazdy.
sprawdź dostępność terminufotografuję miłość..
dziką, szaloną, każdą
Co możemy razem zrobić
Najczęściej jestem z Wami przez cały dzień — od przygotowań, przez ceremonię, aż po wesele.
Nie ustawiam scen, nie przerywam wydarzeń — po prostu jestem obok i łapię to, co się dzieje. Dzięki temu macie później historię złożoną z prawdziwych momentów, a nie tylko „ładnych ujęć”.
W trakcie dnia czasem znajdziemy też chwilę, żeby wyskoczyć na kilka spokojnych zdjęć tylko we dwoje — bez stresu, bez publiczności, na luzie. Nic wymuszonego, bardziej spacer niż sesja.
Nie mam jednego, sztywnego schematu działania.
Dogadujemy szczegóły pod Was — tak, żebyście czuli się swobodnie
ja ?
Nie będę pisał, że jestem najlepszy — bo to brzmi trochę jak opis z katalogu
Jeśli czujecie, że to może być ten klimat — odezwijcie się.
Możemy zgadać się na kawę albo online i na spokojnie pogadać — o Waszym dniu, o pomysłach, o tym jak to wszystko widzicie.
Bez żadnej spiny czy presji — po prostu zobaczymy, czy dobrze nam się gada i czy nadajemy na tych samych falach?









